telefon
733 313 143

e-mail
kancelaria@reslegal.pl

Zadzwoń

JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO SPRAWY PRZECIWKO BANKOWI

Jednym z wielu pytań, jakie stawiają sobie osoby, które przed kilkoma laty zaciągnęły kredyt we frankach szwajcarskich jest pytanie o to jak przygotować się do wytoczenia powództwa przeciwko nieuczciwemu bankowi. Wiele osób nie wie jak przygotować skuteczny pozew
o zapłatę, z jakimi roszczeniami może wystąpić, jakie dokumenty zgromadzić, czy też do jakiego sądu skierować pozew. Na tej stronie przybliżymy tematykę związana z „technicznymi” aspektami walki o odzyskanie pieniędzy bądź zmniejszenie rat, wynikających z zaciągniętego kredytu frankowego. Po wydaniu przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyroku, dotyczącego tzw. „kredytów frankowych”, wiele osób, posiadających kredyty w tej walucie, postanawia walczyć w sądzie o swoje prawa. Pamiętajmy jednak, by nie dać się ponieść fali emocji i entuzjazmu, wywołanych wydaniem wyroku, i zadbać o swoje sprawy w sposób bezpieczny i profesjonalny.

Po pierwsze postaw na profesjonalistów

Przygotowanie pozwu – zwłaszcza w skomplikowanych sprawach frankowych – wymaga wiele czasu i dogłębnych analiz. Właściwe sformułowanie żądań powinno być poprzedzone refleksją nad przyszłą sytuacją powoda oraz konsekwencjami wysuniętych w pozwie twierdzeń i podniesionych zarzutów. Przy konstruowaniu pozwu na uwadze należy mieć także ewentualne skutki, w tym skutki finansowe, mogącego zapaść orzeczenia. Bowiem nie każda sprawa jest tą wygraną, nie w każdej sprawie Sąd orzeknie zgodnie z żądaniem powoda, a poniesienie porażki w Sądzie może wiele kosztować.
Po ustaleniu tego, czego konkretnie chcemy żądać, przychodzi czas na właściwe uzasadnienie wysuwanych twierdzeń. Należy bowiem pamiętać, że każdy z wniosków pozwu powinien być poparty określonymi dowodami. Takie przygotowanie znacznie ułatwi nam sprawę, zarówno przy konstruowaniu pozwu, jak i przy reprezentacji podczas rozprawy.
Wielu „frankowiczów”, chcąc niejako zaoszczędzić pieniądze, decyduje się na samodzielne sporządzenie pozwu oraz reprezentowanie swoich interesów w sądzie. Na wstępie należy zaznaczyć, że nie jest to proste. Oczywiście w przypadku chęci wytoczenia sprawy związanej
z kredytem frankowym nie ma obowiązku korzystania z pomocy profesjonalnego pełnomocnika – adwokata lub radcy prawnego, niemniej jednak takie wsparcie znacznie ułatwia dochodzenie roszczeń. Wprawdzie sprawa frankowa nie różni się zbytnio od innych spraw z zakresu prawa cywilnego, jednakże na uwadze trzeba mieć to, że po stronie banku zazwyczaj znajduje się sztab wysoce wykwalifikowanych prawników, znających meandry ekonomii oraz występujące w prawie luki, co z pewnością zdecydują się wykorzystać przeciwko zwykłej osobie fizycznej, nie reprezentowanej przez profesjonalistę.
Faktycznie – co pokazuje dotychczasowe orzecznictwo sądowe, sprawy frankowe - są to sprawy bardzo skomplikowane, niekiedy przegrywane nie tyle przez brak racji po stronie konsumentów, co przez błędy natury formalnej. Stąd też warto sprawę powierzyć kancelarii specjalizującej się w tematyce kredytów frankowych. Z całą pewnością zwiększy to szanse na wygranie z nieuczciwym bankiem, a także pozwoli na uniknięcie kosztów sądowych, związanych z przegraniem sprawy.

Po drugie – pozwu nie da się przygotować bez umowy, czyli kilka słów o niezbędnych dokumentach i dowodach przeprowadzanych w toku rozprawy

W każdym przypadku, pierwszym krokiem zmierzającym do przygotowania pozwu i skonstruowaniu żądań jest dogłębna analiza umowy kredytowej i zawartych w niej zapisów. Ważne jest również ustalenie rodzaju kredytu, tzn. czy jest to kredyt denominowany, czy indeksowany. Od tego bowiem zależy szeroko pojęta strategia dotycząca kierunku prowadzenia sprawy. Na wstępie należy dokonać szczegółowej analizy postanowień umowy o kredyt bankowy, pod kątem wychwycenia klauzul abuzywnych ( są to postanowienia umowy zawieranej pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, nie uzgodnione indywidualnie z konsumentem, kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a także rażąco naruszające interesy konsumenta).
Na podstawie analizy ustalana jest sytuacja prawna „frankowicza”, która pozwala przejść do kolejnego kroku, jakim jest skonstruowanie roszczenia oraz jego uzasadnienie. Co do kwestii roszczeń, zgodnie z orzeczeniem TSUE z dnia 3 października 2019 r., istnieją co do zasady dwie drogi. Można bowiem żądać unieważnienia całej umowy, albo jedynie przewalutowania zaciągniętego kredytu (czyt. więcej Nowe możliwości dla frankowiczów).
Następnie przychodzi czas na uzasadnienie. W uzasadnieniu należy powołać wszelkie fakty
i dowody potwierdzające prawdziwość wysuwanych twierdzeń. Nadto ważną częścią uzasadnienia jest uwypuklenie aktualnej sytuacji majątkowej i osobistej, w jakiej, wskutek wahań na rynku finansowym, znalazł się powód.
Trzeba pamiętać, że wyrok sądu w sprawie kredytu we frankach jest ściśle związany ze zgłoszonym żądaniem – sąd nie będzie wyrokował poza zgłoszone roszczenia. Jeżeli uzasadnieniem dla pozwu ma być odwołanie się do koncepcji klauzul niedozwolonych trzeba przygotować także ogólne warunki, bądź wzór umowy. Warto przekazać sądowi także zaświadczenie z banku o posiadanym kredycie zawierające m.in. kwotę kredytu oraz harmonogram spłaconych dotychczas rat.
Oczywiście umowa kredytu bankowego wraz ze wszystkimi jej załącznikami nie stanowi jedynych dokumentów potrzebnych do sporządzenia pozwu i wytoczenia powództwa przeciwko bankowi. Niemniej ważne są wszelkie dokumenty dotyczące dotychczasowego przebiegu wykonania przedmiotowej umowy. W tym kontekście należy szczególną uwagę zwrócić na potwierdzenia przelewów. Dzięki ich analizie można wykazać, jak zmiany kursu waluty szwajcarskiej wpłynęły na wykonywanie konkretnego zobowiązania kredytobiorcy. Należy jednak podkreślić, że wahania, do których od kilku lat dochodzi na rynku finansowym, co do zasadny nie są niczym nadzwyczajnym, w szczególności przy kredytach denominowanych lub indeksowanych do jakiejkolwiek waluty obcej. Niemniej jednak w przypadku znaczącego wzrostu kwoty kredytu może być to okoliczność mająca wpływ na orzeczenie Sądu. Aby skutecznie wykazać wskazaną powyżej okoliczność należy w szczególności powołać się na niedopuszczalność przyjętych mechanizmów w zakresie przeliczania kursu walut, czy też innych części składowych kredytu.
W sytuacji, gdy posiadacz kredytu we franku szwajcarskim chce wykazywać niedopełnienie przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka wiążącego się z zaciągnięciem takiego zobowiązania, konieczne jest przedłożenie sądowi ulotek, czy materiałów promocyjnych przedstawionych konsumentowi. Gdy pozew wnoszony jest kilka lub kilkanaście lat po zawarciu umowy rzeczą oczywistą jest, że kredytobiorca może nie dysponować takimi dowodami. Wówczas, celem wykazania nieprawidłowości w zakresie obowiązków informacyjnych leżących po stronie banku, możliwe jest powołanie świadków. Najczęściej jest to pracownik banku, który reprezentował bank przy zawarciu umowy.
W toku postępowania przed Sądem, z całą pewnością konieczna będzie opinia biegłego z zakresu finansów, rachunkowości, ekonomii lub bankowości, bowiem opinia specjalisty ma dla sprawy kluczowe znaczenie. Z aktualnych danych statystycznych jednoznacznie wynika, że szacowany czas oczekiwania na wydanie opinii biegłego w przedmiocie kredytu frankowego to około 6 miesięcy, a okres ten ulega stopniowemu wydłużeniu. W ramach wydawanych opinii biegli m.in. dokonują oceny w zakresie ustalenia całkowitego kosztu kredytu i rzeczywistej rocznej stopy procentowej, przedstawiają czynniki wpływające na zmiany kursów walut oraz na wysokość spreadu stosowanego przez rynek walutowy, opisują obieg środków finansowych, jakie towarzyszyły udzieleniu kredytu indeksowanego, czy denominowanego do CHF, a także analizują skutki finansowe, płynące z zawarcia w umowie kredytowej klauzul abuzywnych.

Po trzecie – skieruj sprawę do właściwego sądu, czyli kilka słów o właściwości rzeczowej i miejscowej sądów

Jednym z najczęstszych problemów pojawiających się przy postępowaniach sądowych, nie tylko w sprawach frankowych, jest kwestia właściwości sądu, do którego należy wnieść pozew. Na początku rozważań w tym temacie należy dokonać rozróżnienia na właściwość miejscową i rzeczową sądu.
Właściwość miejscowa polega na podziale spraw ze względu na terytorialny zakres działalności sądu. Podstawową zasadą, zgodnie z art 27 § 1 k.p.c., jest ogólna właściwość miejsca zamieszkania lub siedziby pozwanego. Mając na uwadze wyłącznie wskazaną powyżej zasadę należy przyjąć, iż w przypadku powództwa przeciwko bankowi pozew należy wnieść do Sądu właściwego ze względu na jego główną siedzibę, czyli do Sądu w Warszawie.
Zasada ta podlega jednak wyjątkom, zgodnie z tzw. właściwością przemienną. Najczęściej przywoływanym w sprawach frankowych jest art. 33 k.p.c., w myśl którego powództwo
o roszczenie majątkowe przeciwko przedsiębiorcy można wytoczyć przed sąd, w którego okręgu znajduje się oddział, jeżeli roszczenie pozostaje w związku z działalnością tego oddziału. Co to oznacza w praktyce? Otóż przykładowo, jeżeli umowa została zawarta w rzeszowskim oddziale banku, mającego główną siedzibę w Warszawie, powód może wytoczyć powództwo, albo według właściwości ogólnej (w Warszawie), albo zgodnie z właściwością przemienną (w Rzeszowie). Przy wyborze Sądu pod uwagę należy wziąć dotychczasową linię orzeczniczą danego Sądu, albowiem kształtuje się ona różnie w zależności od regionu kraju. Niektóre Sądy częściej orzekają na korzyść konsumenta, inne zaś, w konflikcie na linii konsument przedsiębiorca, częściej stają po stronie banku.
Właściwość rzeczowa dotyczy podziału spraw między sądy różnego rodzaju rozpoznające sprawy w I instancji. Jeżeli ustalona zostanie już właściwość miejscowa sądu kolejnym krokiem jest ustalenie tego, czy w danej sprawie właściwy będzie sąd rejonowy, czy okręgowy. Głównym kryterium w tym wypadku jest wartość przedmiotu sporu (wps). Jeżeli dochodzone roszczenie przewyższa kwotę 75 000 zł, to już w I instancji właściwym będzie Sąd Okręgowy. W wypadku, gdy dochodzona jest niższa kwota, sprawę rozpozna najpierw Sąd Rejonowy.
Kolejną kwestią, którą należy mieć na uwadze jest tzw. umowa prorogacyjna, na mocy której wszelkie sprawy wynikające lub mogące wyniknąć w przyszłości z danego stosunku prawnego poddawane są pod rozpoznanie konkretnego sądu. Takich postanowień należy doszukiwać się w „postanowieniach końcowych” zawartej umowy. Warte zaznaczenia jest to, że poddanie sporu pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem sądowi właściwemu ze względu na siedzibę przedsiębiorcy jest klauzulą niedozwoloną.

Po czwarte - uzbrój się w cierpliwość, czyli o szacowanym czasie trwania postępowania sądowego

Decydując się na wytoczenie powództwa przeciwko bankowi z całą pewnością nie należy liczyć na szybkie jej zakończenie. Jak pokazuje to dotychczasowa praktyka sądowa sprawy związane z roszczeniami wynikającymi z kredytów frankowych są czasochłonne i wymagają dużej cierpliwości. Aktualnie sprawy w I instancji trwają od 12 do 24 miesięcy. Do tego należy doliczyć szacunkowy okres postępowania apelacyjnego, który szacowany jest na 12 do 18 miesięcy. Jak wynika z prostego rachunku czas trwania postępowania sądowego do chwili uzyskania prawomocnego wyroku przekracza zatem 3 lata. Wskazane powyżej okresy są jedynie szacunkami, ustalonymi na podstawie wybiórczych orzeczeń zapadających w sprawach o podobnym charakterze. Rozważając możliwość wystąpienia na drogę sądową trzeba mieć na uwadze, to, że każda sprawa jest kwestią indywidualną, a czas trwania konkretnego postępowania zależy od wielu czynników, m.in. od zawiłości sprawy, od ilości przeprowadzanych dowodów, czy też od rozkładu pracy w danym sądzie.

Po piąte – zgromadź odpowiednie fundusze, czyli o kosztach postępowania sądowego w przedmiocie kredytu frankowego

Podejmując decyzję w sprawie złożenia pozwu w sprawie dotyczącej kredytu zaciągniętego we frankach szwajcarskich należy mieć na uwadze szacunkową wysokość kosztów postępowania. Aktualnie trudno jest podać kosztorys przeprowadzenia całości postępowania, przy czym, biorąc pod uwagę dane statystyczne, z całą pewnością nie będzie to mniej niż 15.000 złotych. Standardowe koszty wynoszą od 7.000 do nawet 16.000 złotych. Na przedmiotową kwotę składają się następujące wydatki:
od 3.000 zł do 15.000 zł – skonstruowanie pozwu ( stawki zależne od kancelarii specjalizującej się w podobnych sprawach);
od 1.000 zł do nawet 5.000 zł - za wyliczenie nadpłaconych odsetek, w tym zaliczka na poczet opinii biegłego (sąd nie wzywa do wpłaty zaliczki, gdy uważa umowę kredytu za nieważną);
Koszty wpisu sądowego we wszystkich sprawach wynikłych czynności bankowych - a więc także umów kredytu maksymalnie 1.000 zł.
Wskazane powyżej kwoty to jeszcze niepełne wyliczenia. Do wskazanych powyżej sum, w przypadku reprezentacji przez profesjonalnego pełnomocnika należy doliczyć także koszty związane z udziałem adwokata lub radcy prawnego w rozprawach, koszty dojazdów do sądu oraz w zależności od umowy zlecenia, jaką zawarto z pełnomocnikiem, koszty tzw. „wynagrodzenia za sukces” (success fee), przy czym zasady etyki adwokackiej nie pozwalają na oficjalnych stronach podawać cenników w danej kancelarii, temu należy się skontaktować bezpośrednio z prawnikiem i dopytać o cenę usług.

Wróć do strony